Cygara Rocky Patel Sun Grown towarzyszyły mi na początku na początku drogi cygarowej, choć użycie tutaj słowa „towarzyszyły” to właściwie nadużycie. Mogę śmiało przyznać, że przemknęły przez mój cygarowy radar, co skończyło się nabyciem dwóch czy trzech sztuk w formacie Corona, a następnie wypaleniem ich na przestrzeni roku 2010, może 2011. Nie znalazłem w nich większej dozy przyjemności. W każdym razie zapamiętałem je jako przeciętne cygara od nieprzeciętnego producenta, do których przecież niewątpliwie należy Rocky Patel, a właściwie Rakesh „Rocky” Patel. Niegdyś prawnik przemysłu rozrywkowego i gwiazd w Los Angeles. Dziś topowy producent cygar, właściciel fabryk El Paraiso w Hondurasie oraz Tavicusa w Nikaragui sprzedający ponad 30 milionów sztuk cygar rocznie. Czy taki człowiek mógł więc wypuścić słabe cygara?
Rocky Patel Sun Grown oczami innych
Na to pytanie starałem się odpowiedzieć sobie, czytając opinie blogerów z różnych części świata. Podkreślali, że Sun Grown to porządne cygara z iście kubańskim vibe, a do tego sprzedawane w bardzo dobrej cenie. Recenzenci Cigar Aficionado Magazine, choć nigdy nie umieścili Rocky Patel Sun Grown na liście TOP25, w każdym razie nie w klasycznej wersji, również oceniali w ostatnich latach różne formaty tej linii średnio na 91 punktów, co w ich skali ma oznaczenie „outstanding”, czyli „wybitne”. Kłóciło się to kompletnie z moimi doświadczeniami, dlatego postanowiłem zakupić jeszcze jedną sztukę Rocky Patel Sun Grown, tym razem w vitoli Short Robusto i wziąłem ją pod lupę. Moje doświadczenia ująłem natomiast w formie video recenzji.
Niby Sun Grown, a prawie jak Vintage
Trzymając w dłoniach mój egzemplarz Rocky Patel Sun Grown Short Robusto miałem nieodparte wrażenie, że gdzieś to już widziałem. Linia ta pojawiła się na rynku w roku 2004, czyli dwa lata po premierze pierwszych cygar sygnowanych Rocky Patel Premium Cigars, więc naturalne było, że producent użył podobnej oprawy wizualnej, jak w Vintage 1990 i 1992. Główna różnica tkwiła jednak w drugim pierścieniu, bo zamiast napisu Vintage i rocznika, znalazł się na nim złoty napis Sun Grown. Wertując informacje o tym cygarze, również dopadły mnie przebłyski, że to już było, tylko inaczej podane. Sezonowane nie krócej niż przez siedem lat tytonie z Nikaragui i Hondurasu we wkładce, nikaraguański zawijacz oraz pięcioletnia okrywa typu Ecuadorian Sumatra Sun Grown, a do tego cygaro zwinięte w fabryce El Paraiso. No kopia Vintage 1992 jak nic! Tylko według producenta to taki Vintage bez Vintage. Nie wiem, czy Rocky Patel nie chciał przyćmić tymi cygarami wcześniejszych przebojów, czy po prostu podszedł do nich jak do reprezentanta innej półki cenowej. Ni mniej jego strategia okazała się słuszna, bo cygara te po dziś dzień są zwijane i wciąż są w sprzedaży w dobrych cenach.
Wniosek miłośnika cygar
Degustując po wielu latach przerwy cygaro Rocky Patel Sun Grown dotarło do mnie, że mogło mi być z nimi nie po drodze z prozaicznego powodu. W tamtym czasie zachłysnąłem się pełnymi mocy cygarami w okrywach Maduro, a wśród moich ulubieńców były CAO MX2 czy Hoyo de Monterrey Excalibur 1066 Dark Knight. Przy nich kubańskie cygara wydawały mi się nudne i miałem na nie swoistego focha, szczególnie gdy natrafiałem na kolejne kołki bez ciągu. RP Sun Grown przypominał mi natomiast smakowo właśnie kubańskie klimaty i dlatego je odtrąciłem. Widać musiałem dorosnąć do tych cygar i cieszę się, że w końcu mi się udało.



