• Home
  • Cygara
  • Buena Vista Incognito Toro. Cygaro pełne sprzeczności

Buena Vista Incognito Toro. Cygaro pełne sprzeczności

Tajemniczość potrafi świetnie sprzedawać. Rocky Patel zbudował na niej sukces marketingowy linii cygar Decade nie zdradzając przez lata mieszanki tytoni wkładki. To rozbudzało ciekawość i pożądanie miłośników cygar. Mimo odkrycia kart w 2013 roku sześć lat po premierze pozostawił na karcie produktu wzmiankę o „secret blend”. Prawdziwym gwarantem sukcesu tamtych cygar stała się tak naprawdę jakość Rocky Patel Decade potwierdzona 95 punktami wystawionymi przez recenzentów Cigar Aficionado Magazine. To gwarantowało konsumentom, że te tajemnicze cygara zaspokoją ich potrzeby. Ten fortel z tajemniczością postanowiła wykorzystać wiele lat później koncern Arnold Andre próbując ożywić markę Buena Vista.

Obawa o jakość w pełni uzasadniona

Nazwali nową linię Incognito, niczym tryb przeglądania niepozostawiający śladów w historii wyszukiwania. Albo jak świadka, który nie chce ujawnić swojej tożsamości. Buena Vista Incognito ujawniły się jednak bardzo szybko, od razu w TOP25 nowych cygar 2024 roku w rankingu magazynu Cigar Journal na miejscu 23. To rozbudziło nieco moje zainteresowanie marką. Pojawiła się też w mojej głowie niepewność. Może rzeczywiście linia Incognito jest nowym otwarciem dla marki, a może kolejnym zabiegiem marketingowym. Zakupiłem mimo to stacjonarnie sztukę cygara Buena Vista Incognito w wyróżnionym formacie Toro. Po przyniesieniu go do domu zauważyłem, jak niewiele zmieniła się jakość wykonania Buena Vista od momentu premiery pierwszej linii w 2013 roku. Wyglądało, jakby ktoś je mocno ścisnął, pozostawiając wyraźne bruzdy na całej długości cygara. Przypominało raczej cygaro drugiej klasy niż z półki premium. Wisienką na torcie był tani, niezbyt przyjemny dla oka pierścień wydrukowany na cienkim papierze, jak z pierwowzoru. Zyskał dopisek Incognito i jakiś czerwony trójkącik. Nic specjalnego, nic wartego zapamiętania, lecz jak zawsze powtarzam, najważniejszy jest profil smakowy. Jego opis w rankingowej recenzji cygara odpalił jednak w mojej głowie wszystkie czerwone lampki. Testujący wyczuli w trakcie degustacji smak ziemi, korzenność i słony finisz, do tego akcenty kawy i skóry. Ta pierwsza część opisu jest żywcem wyjęta z tego dostępnego na stronie marki. Dziwny zbieg okoliczności. Dosyć dziwna była także degustacja cygara Buenta Vista Incognito Toro, której przebieg możecie zobaczyć w video recenzji.

Cygara jak karta w przeglądarce, gdy chcemy coś ukryć w historii

Najciekawsze w Buena Vista Incognito okazało się odkrywanie tajemnicy mieszanki liści wkładki stanowiących trzon całego przekazu marketingowego. Tytonie mają pochodzić z wyspy, a dokładniej jej żyznych dolin. Blenderzy Arnold Andre komponując cygara Montosa czy Carlos Andre wykorzystali między innymi tytonie uprawiane w dominikańskiej dolinie Cibao. Tu też zapewne nie mogło ich zabraknąć, jak liści z farm w dolinie Yaque, kolejnej słynącej z tradycji upraw tytoniu w Republice Dominikany. Na wyspie znajduje się jednak drugie państwo dziedziczące po niej nazwę – Haiti. Może niesłynące tak z upraw tytoniu, jak sąsiad, lecz nadal mające swoje farmy. Tajemnica rozwikłana, prawdopodobnie. Okrywa z Ekwadoru, na pierwszy rzut oka wydawała się liściem typu Habano, co potwierdziło jedno ze źródeł. Meksykańki zawijacz to zapewne Sumatra, zresztą wykorzystywany przez koncern w innych markach. Zagadka rozwiązana?

Nierozwiązana tajemnica niechlujności

Największą dla mnie pozostała jakość zwinięcia. Arnold Andre współpracuje od lat 90. z La Aurora, czyli najstarszą dominikańską marką cygar istniejącą od 1903 roku. Wspierają dystrybucję ich cygar w Europie, a nawet pierwsze cygara Buena Vista z linii nazwanej po latach Araperique miały być zwijane właśnie w fabryce La Aurora. Mimo to Buena Vista, od kiedy pamiętam, nie zachwycały wizualnie, a technicznie daleko im było do ideału. Dziś cała produkcja jest realizowana w Arnold Andre SRL w Santiago de los Caballeros w zagłębiu cygarowych fabryk w sąsiedztwie fabryk Arturo Fuente, General Cigar Dominicana czy La Allianza należącej do E.P. Carillo. Mimo tej bliskości największych brandów w segmencie cygar ręcznie zwijanych, mimo kooperacji z La Aurora, nie nastąpiła żadna wymiana doświadczeń.

Może się kiedyś nauczą robić cygara

Jakimś cudem cygara Buena Vista nadal są w produkcji, a portfolio marki jest wciąż rozbudowywane. Niemiecki koncern Arnold Andre będący potęgą w produkcji cygar maszynowo zwijanych oraz cygaretek, słynący z brandów Handelsgold i Vasco da Gama nie poddaje się. Próbuje ciągle ukroić, choć kawałeczek potężnego tortu, jakim jest rynek cygar ręcznych. Wypuścili ekonomiczne cygara Montosa, które dotarły nawet do USA, ale marka Buena Vista także jest tam sprzedawana, tylko jako Terra Nova. W 2015 roku swoją cichą premierę miała linia Dark Fired Kentucky z dodatkiem wędzonych tytoni, ponoć całkiem znośna. Znaczy, ktoś te cygara kupuje, marka przetrwała i wciąż ewoluuje. Oby w końcu w dobrą stronę.

Cygaro Buena Vista Incognito

Dodaj komentarz