Kolejne przywitanie

Cześć, mam na imię Arkadiusz i na wstępie zdradzę ci pewną ciekawostkę o sobie – zawsze marzyłem. Chciałem mieć więcej, wychodzić poza przeciętność i robić w życiu coś wspaniałego, by zapisać się na kartach historii. Tworzyłem w głowie obrazy, w których jestem na szczycie, niezwykle szczęśliwy, dumny z siebie, podziwiany za to, co robię. Niestety jak w przypadku rysunków, a jestem kompletnym beztalenciem w tej materii, nie potrafiłem przełożyć wizualizacji na rzeczywistość. Cóż pozostawało mi zrobić? Odpuszczałem, tak zwyczajnie. Zapalałem się do czegoś i gasłem. Zresztą, przykładów daleko nie trzeba szukać. Jeśli śledzisz od lat moje poczynania, pamiętasz zapewne Boski Dym. Wielki projekt, który jak szybko się zaczął, tak szybko uleciał w zapomnienie. Na pewno poświęcę mu osobny wpis, lecz nie dziś. Dziś zaczynam od nowa i postanowiłem ci o tym opowiedzieć.

Małe marzenie

Po latach kompletnego chaosu wreszcie coś zaczęło się z niego wyłaniać. Powróciłem nieśmiało z nagrywaniem w 2020, oczywiście nie trzymając się żadnego rygoru publikacji. Wypuszczałem kolejne produkcje nieregularnie i choć szybko zdobyły popularność w tym naszym małym cygarowym światku, to było jeszcze nie to. Chciałem pisać, tak po prostu, jak kiedyś na największym w Polsce forum cygarowym. Dzielić się wiedzą. Zdobywałem ją przez lata i przyszedł czas, przyszło to marzenie, by znów ją przekazać, ale na swoim, na swoich zasadach. Pojawił się też w głowie plan. Kupiłem nawet domenę zbliżoną nazwą do obecnej, przerobiłem kilka miesięcy później fanpage, by pokazać, że coś nadchodzi i klasycznie się zatrzymałem. Domena w końcu wygasła, rozległe plany stały się planami, a marzenie znów uległo zakopaniu gdzieś w świadomości. Pisanie zastąpiłem za to nagrywaniem. Rok 2021 zakończyłem z liczbą 30 nowych video produkcji, głównie cygarowych recenzji, w których się wyspecjalizowałem. Nagrania to jednak inna bajka. Lubię je, sprawiają mi przyjemność, mimo absorbowania dużych ilości czasu, ale musiałem stworzyć coś jeszcze, by pójść dalej.

Mój jest ten kawałek podłogi

Tak powstało to miejsce. Nazywam je nawet w opisie blogiem i zapewne tak też się zapisze w twojej świadomości, lecz dla mnie znaczy ono więcej. To moje zmaterializowane marzenie. Miejsce w sieci, w którym mogę się spełniać, twórczo stukając w klawiaturę, przelewając wiedzę, doświadczenia, myśli. Zaznaczę też na początku, że domyślnie nie jest to blog poświęcony jedynie cygarom. One będą stanowiły pewien trzon, przekleję tu też recenzje i opatrzę komentarzem, lecz jak kiedyś napisałem – cygara to dopiero początek. Stanowią ważny element mojego stylu życia, mimo że nie raz się na nie obrażałem, jednak szybko do nich wracałem, ale nie są dziś dla mnie najważniejsze. Jedno jest pewne. Nie mogę ci nic obiecać. Zawsze gdy składałem publiczne deklaracje, te szybko upadały. Nie będzie więc żadnej regularności, żadnych konkretnych terminów publikacji, ani zdradzania planów rozwoju. To miejsce będzie się kręciło własnym tempem. Moim. Mam nadzieję, że zadomowisz się tu, dołączysz do aktywnej społeczności wokół bloga, zostawisz czasem łapkę w górę pod filmem, skomentujesz i powiesz sobie w duchu, że warto było czekać na to miejsce.

Umarł Boski Dym, niech żyje Smokin!

Dodaj komentarz