• Home
  • Bez kategorii
  • La Flor Dominicana Double Ligero Maduro Chisel. Cygaro pełne uroku.

La Flor Dominicana Double Ligero Maduro Chisel. Cygaro pełne uroku.

Dominikana była kojarzona aż do końca lat 90. XX z cygarami niewielkiej mocy charakteryzującymi się bardzo dobrą jakością zwinięcia i orzechowo-kwiatowymi smakami. Wśród największych cygarowych marek prym wiodły La Aurora, Arturo Fuente czy Davidoff, jednak to nieznany nikomu Litto Gomez Diez chciał zmienić zasady gry. Stworzyć nowoczesne, pełne mocy cygara na nowe czasy, które miały dopiero nadejść. Tak z jego pomysłu narodziła się marka La Flor Dominicana otwierająca mu drogę do Hall of Fame magazynu Cigar Aficionado oraz list TOP25 najbardziej opiniotwórczych magazynów i portali cygarowych.

Nowe otwarcie

La Flor Dominicana Double Ligero miały stać się kamieniem milowym dla jego marki budowanej konsekwentnie od 1996 roku. A wcale nie zaczął z wysokiego C, tylko delikatnego S jak Suave, czyli bardzo delikatnych cygar idealnie wkomponowanych w ówczesne potrzeby konsumentów. To nie był jeszcze właściwy moment na rewolucję. Musiał poczekać, aż rynek dorośnie do cygar pełnej mocy, jego marka będzie silniejsza, a on sam uniezależni od zakupu tytoniu. Ten, którego potrzebował do swoich cygar, nie był i tak przez nikogo uprawiany na Dominikanie. Zgodnie z założonym planem od 1998 roku systematycznie zaczął kupować kolejne akry ziemi w dolinie Cibao tworząc zespół farm nazwany La Candela. Miejsce, które wybrał do uprawy tytoniu, charakteryzuje się dużym nasłonecznieniem i zarazem niską wilgotnością, co miało gwarantować mocno skoncentrowane smakowo oraz nasycone nikotyną liście. Teren wymagał jednak nakładów finansowych na irygację i częściowe zacienienie, szczególnie pod uprawę krzewów tytoni wykorzystywanych na okrywy. Gotów był ponieść tę cenę. Przygotowania do dnia zero zajęły mu 5 lat, rynek po drodze się zmienił, cigar aficionados domagali się pełnych cygar, a Litto Gomez im je dał. Najpierw w 2001 za sprawą serii cygar La Flor Dominicana Ligero podzielonej na linie Natural oraz Cabinet Oscuro. Później w 2003 podkręcił moc swoim sztandarowym La Flor Dominicana Double Ligero w jasnej okrywie Habano i ciemniej Ecuadorian Habano Maduro.

Spotkanie z legendą

Eksplorując przez dziewiętnaście lat świat cygar, nie miałem większej styczności z marką. Znałem ją ze słyszenia, czytałem historię twórcy, pochlebne recenzje cygar La Flor Dominicana, słuchałem opinie braci w dymie. Jednak gdzieś się z nią rozmijałem, co postanowiłem zmienić. Zacząłem zapoznanie z marką od linii 1994, później Suave, przez Ligero w dwóch wariantach i Air Bender. Cygara te powstały w różnym etapie działalności Litto Gomeza Dieza, lecz nie znalazłem w nich tej głębi, tej cząstki, przez którą tęskniłbym szczególnie za tymi cygarami. Spotkanie z La Flor Dominicana Double Ligero Maduro w sztandarowym dla marki unikalnym formacie Chisel zmieniło jednak wszystko. Surowy, oleisty liść okrywowy, duże zbicie cygara i kształt Figurado ze spłaszczoną główką przypominający dłuto, co właśnie oznacza Chisel w języku hiszpańskim przy pierwszym spotkaniu mocno mnie zaskoczyło. Nadal jednak nie było między nami chemii. Dopiero drugi egzemplarz otworzył się przede mną w pełni. Pieprzność w tym ziołowa, ziarenka kawy, opalone drewno, słodycz skóry, rodzynki podwędzane i mocno czekoladowy finisz. Choć obydwa egzemplarze były kapryśne, różniły się od siebie nieco profilem smakowym, La Flor Dominicana Double Ligero Maduro Chisel pokazały mi, skąd się wzięło uznanie marki w społeczności. Swoje doznania z degustacji cygara ująłem oczywiście w video recenzji.

Cygaro w zębach

Popisowy format La Flor Dominicana pod postacią Chisel o wymiarach 6×54 miał powstać na życzenie samego Litto Gomeza Dieza. Ten podróżując po nierównych, gruntowych drogach doliny Cibao, między kolejnymi obszarami swojego zespołu farm miał w zwyczaju palić cygara. Popularne, proste formaty czy nawet Figurado, jak Belicosos wypadały mu na wertepach z ust, dlaczego wymyślił, że spłaszczy główkę i tak będzie mu łatwo utrzymać cygaro w zębach. Biorąc pod uwagę masę takiego La Flor Dominicana Double Ligero Chisel, musi mieć mocną szczękę. Po latach Litto przyznał w wywiadzie dla Cigars Lover Magazine, że Chisel w sumie powstało z błędu jego torcedore, ale efekt tak mu się podobał, że finalnie format ten trafił do regularnej produkcji, a nawet jest dziś chroniony patentem. Stał się wyróżnikiem marki, podobnie jak ta duża moc cygar. Zanim jednak Litto Gomez Diez do niej dotarł, musiał się wiele nauczyć i przejść różne koleje losu. 

Długa i wyboista droga na szczyt

Wszystko zaczęło się od Los Libertadores, pierwszej marki Litto. Tworzył ją do spółki z inwestorem działającym w branży deweloperskiej od 1994 roku. Nie wiadomo, co dokładnie ich poróżniło, lecz Gomez postanowił wziąć, co jego i pójść w swoim kierunku z żoną Ines, z którą szedł wspólnie przez życie oraz biznes. Byli razem w pierwszym okresie prosperity, zanim jeszcze Litto wszedł do świata cygar, prowadząc sklepy monopolowe, kantory i handlując biżuterią, przez napad na niego w sklepie jubilerskim, po stawianie pierwszych kroków w cygarowym świecie. Mając takie wsparcie, nie mógł nie odnieść sukcesu. Nie zatrzymał go nawet pożar jego fabryki nazwanej Tabacalera La flor w 1999 roku, w wyniku którego stracił cały zapas zwiniętych cygar. Dzięki wsparciu bliskich i upartości zrealizował swoją wizję osiągając wysokie miejsca na liście TOP25 magazynu Cigar Aficionado, kilkukrotnie z reprezentantami linii Double Ligero i raz z Air Bender. Zdobył nawet pierwsze miejsce na liście najlepszych cygar 2016 roku tego magazynu ze swoim Andalusian Bull. Tych nie tworzył jednak już jako Litto Gomez Diez, a w duecie z synem Tonym coraz mocniej zaznaczającym swoją pozycję w La Flor Dominicana. Linia La Nox ma być samodzielnym dziełem syna kontynuującego dzieło ojca, które zaczęło się od marzenia.

Dodaj komentarz